rodzice nie znaleźli mnie w kapuście – po co nam edukacja seksualna?

16 października PiS zagłosował za ustawą o zakazie edukacji seksualnej, projekt obywatelski “Stop pedofilii” trafił do komisji sejmowej. Uzasadnienie tego projektu nie zostawia wątpliwości, że głównym jego celem jest walka z edukatorami seksualnymi, ale nie tylko.


Proponowana zmiana zapewni prawną ochronę dzieci i młodzieży przed deprawacją seksualną i demoralizacją, która rozwija się w niebezpiecznym tempie i dotyka tysięcy najmłodszych Polaków za pośrednictwem tzw. “edukacji” seksualnej. Odpowiedzialne za „edukację” seksualną środowiska wchodzą do kolejnych placówek oświatowych w Polsce, rozbudzając dzieci seksualnie oraz promując wśród uczniów homoseksualizm, masturbację i inne czynności seksualne. *

W uzasadnieniu projektu czytamy również, że “tematyka o charakterze deprawacji seksualnej” to np.


  • antykoncepcja,
  • profilaktyka ciąż wśród nieletnich i chorób przenoszonych drogą płciową (np. HIV i AIDS),
  • dojrzewanie i dorastanie,
  • przeciwdziałanie dyskryminacji i wykluczeniu,
  • homofobia.*

Karze podlegałaby każda osoba, która ” publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego” albo
“propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”* Karze podlegałby ginekolog, nauczycielka, aktywistka, dziennikarz, a nawet zuzka-świruska z niskiego.

Przypuszczam, że ta inicjatywa ustawodawcza została napisana w 5 minut bez przemyślenia, bo np. obcowanie płciowe i inne czynności seksualne są w Polsce legalne od 15. roku życia(!), a nie 18. W wielu miastach w Polsce (21 października także w Belgii!) odbył się protest przeciwko zmianom w kodeksie prawnym, które zaproponowała organizacja “Stop pedofilii”, Polskie Towarzystwo Seksuologiczne alarmuje o niebezpiecznych skutkach ustawy. Głośno sprzeciwiam się również ja – kobieta, blogerka, a przede wszystkim siostra chłopca, który za niedługo wejdzie w okres dojrzewania. Niestety moja dezaprobata spotykała się z komentarzami typu “przesadzasz” lub “w Polsce są ważniejsze problemy”. Dlatego – z potrzeby serca – przygotowałam małą lekcję edukacji seksualnej.

W 2002r. została przyjęta i zarekomendowana przez Światową Organizację Zdrowia Powszechna Deklaracja Praw Seksualnych, według której “prawa seksualne stanowią fundamentalne i uniwersalne prawa człowieka” oraz “w celu zapewnienia zdrowego rozwoju seksualności społeczeństw i jednostek ludzkich wszystkie społeczeństwa muszą uznawać, promować, szanować i bronić tych praw seksualnych wszelkimi środkami. Zdrowie seksualne rozwija się w środowisku, które uznaje, respektuje i szanuje te prawa.” Deklaracja składa się z 11 praw, a 10. brzmi następująco:


10. Prawo do wyczerpującej edukacji seksualnej
Edukacja seksualna jest procesem trwającym od momentu narodzin przez całe życie i powinny być w nią zaangażowane wszystkie instytucje społeczne

Podsumowując edukacja seksualna to prawo każdej i każdego z nas, jest nam potrzebna do prawidłowego rozwoju zdrowia! Nie jest deprawacją, demoralizacją albo (i teraz wjedzie określenie, którym konserwatywne społeczeństwo nazywa wszystkie trudne dla nich do przyswojenia normy; mój ulubieniec) – ideologią ;). Wręcz przeciwnie, rzetelna i dostosowana do wieku odbiorców edukacja seksualna chroni przed wykorzystaniem seksualnym, zaburzeniami psychicznymi, niechcianą ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową. Ktoś powiedział mi, że “nas (czyli pełnoletnie już osoby) nie edukowali seksualnie i jakoś żyjemy”.

Faktycznie, jakoś. Bo nikt w podstawówce nie powiedział mi, że klepanie w tyłek czy uszczypliwe komentarze biustu to przemoc, a nie forma młodzieńczych zalotów, które powinnam ignorować.

Zajęcia o miesiączce były prowadzone tylko dla dziewczynek, zapytane przez chłopców “o co chodziło”, odpowiadałyśmy “nie twoja sprawa”. Kilka lat później kolega zagadywał mnie “czy noszenie podpaski jest wygodne, skoro przyklejam ją bezpośrednio do skóry?”

Wracając ze szkoły koleżanka mówiła mi coś na temat masturbacji, milczałam, więc zapytała “czy wiem co to jest masturbacja”, na co odpowiedziałam: loool no pewnie, że tak!

Nie wiedziałam. Chcąc uniknąć kolejnych kompromitacji, zasięgnęłam po informacje do Internetu. Chyba nie muszę mówić, że hasło “masturbacja” wpisane w wyszukiwarkę, kryje za sobą mnóstwo różnych, nie potrzebnych mi na tamten moment informacji.

Walczę o edukację seksualną, bo doskonale wiem, że jej brak ma naprawdę niebezpieczne skutki. Mając 9 lat na ognisku klasowym grałam z koleżankami i kolegami w berka. Jeden z berków, kolega, dogonił mnie w oddalonym od reszty grupy miejscu. Objął i złapał za kroczę, zaśmiał się i odbiegł. Nigdy nikomu o tym nie powiedziałam. Czułam się z tym źle, cała ta sytuacja spowodowała w mojej głowie istny bałagan. Nie rozumiałam, nie wiedziałam jak zareagować. Miałam 9 lat i nigdy nie słyszałam o czymś takim, jak przemoc seksualna. Słyszałam tylko o podrywach, że to normalne i fajne. Słyszałam, że jestem ładna, więc podobam się chłopcom, takie życie. Wydawało mi się, że robiąc z tego “wielką rzecz” zostanę wyśmiana.

Teraz mam 18 lat, nabrałam dystansu do tego wydarzenia, ale zdecydowałam się o niej powiedzieć, bo jestem pewna, że takich historii jest więcej. Dzieciaki doskonale wiedzą, że rodzice nie znaleźli ich w kapuście, pozyskują informacje o seksie z Internetu, gdzie nie odbywa się podział informacji ze względu na wiek odbiorcy, przez co ich wiedza bardzo często jest niekompletna albo niezgodna z prawdą. Nie rozumieją, że dotykanie, zaczepianie i wyzywanie to nie tylko głupie żarty, ale przekraczanie nienaruszalnej granicy, co skutkuje wieloma problemami w przyszłości. Bo skąd mają to wiedzieć? Z filmów pornograficznych? Profilaktyka przemocy na tle seksualnym jest niezmiernie istotna, każdy człowiek musi wiedzieć, że inicjacje seksualne bez świadomej zgody drugiej osoby to agresja, a zgoda w każdej chwili może zostać cofnięta. Brak zajęć o tematyce homofobii czy tolerancji są w dużym stopniu przyczyną dyskryminacji w szkołach, na boiskach osiedlowych lub w Internecie. Piszę głównie o małoletnich, ale wszyscy potrzebujemy edukacji seksualnej . Bez niej gwałciciele nadal będą uniewinniani, bo ofiara w dniu napaści miała na sobie koronkową bieliznę, natomiast cała wiedza o seksualności wciąż opierana będzie o głupie stereotypy. NIE, mężczyźni nie zawsze mają ochotę na seks. TAK, kobiety też się masturbują. Ponadto edukacja seksualna idzie łeb w łeb z ruchami ciałopozytywnymi – uczy kochania siebie i swojego ciała – bez względu na kształty, wymiary, kolory.

Myślałam, że dużo wiem o edukacji seksualnej – myliłam się. Mianowicie dopiero przygotowując się do tego wpisu, dowiedziałam się, że płci nie da się zmienić, natomiast dokonać tranzycji. Każdy i każda z nas rodzi się z tożsamością płciową, czyli przynależnością do danej płci. W większości przypadków jest ona zgodna z naszą płcią biologiczną, ale nie zawsze. W takich sytuacjach możliwy jest proces uzgodnienia płci, czyli korekcji niektórych cech zgodnie z naszą tożsamością płciową. Nie wiedziałam też jak wiele osób jest nosicielami wirusa HIV*. Jedyną metodą antykoncepcji, która chroni przed zakażeniami przenoszonymi drogą płciową są prezerwatywy. Dlatego używanie ich jest koniecznością, nawet jeśli partnerka zażywa tabletki antykoncepcyjne! Test na obecność wirusa HIV można dokonać bezpłatnie i anonimowo w punktach konsultacyjno-diagnostycznych (wykaz: https://aids.gov.pl/pkd/) lub odpłatnie w większości laboratoriów. Trzecim faktem, który wyczytałam przygotowując ten wpis jest to, że rzetelnie prowadzona edukacja seksualna opóźnia wiek inicjacji seksualnej!

Chciałabym, żebyś zainteresował się choć odrobinkę sprawą edukacji seksualnej w Polsce – poczytał/a więcej na ten temat, wziął/ wzięła udział w protestach przeciwko projektowi “Stop pedofilii” albo zaangażował się w pomoc tym, którzy padli ofiarą przemocy na tle seksualnym. Jeśli czytasz bloga od deski do deski to na pewno już wiesz, że moim lekarstwem na wszystko jest rozmowa, tym razem nie obejdzie się bez wyjątku. Seks jest ciągle tematem tabu w wielu domach, środowiskach, a nawet w otoczeniu przyjaciół. Warto się przełamać i nie bać się rozmów o seksie, zadawania pytań czy szukania informacji. Staram się budować z moimi przyjaciółmi relacje wolną od skrępowań, bardzo często rozmawiam z nimi o seksualności i na miarę swoich możliwości wspieram wysłuchując ich historii, pożyczając świetne książki, przesyłając linki do podcastów. Byłabym szczęśliwa, gdyby twoje życie było wolne od tabu, niepotrzebnego wstydu i uprzedzeń (np do seksuologa), bo tak żyje się lepiej. I weselej. I łatwiej. I bezpieczniej.

*źródło: https://stoppedofilii.pl

*https://aids.gov.pl/hiv_aids/450-2-2/


About the author

Zuzanna Huber

Nazywam się Zuzia i jestem osiemnastoletnią licealistką mieszkającą w małym mieście niedaleko Katowic. Na co dzień biegnę na autobus i życzę innym miłego dnia. Lubię zachody słońca nad morzem, kolorowe marynarki, sztukę i długie rozmowy w kawiarniach. Poza tym dużo gadam, trochę czytam, a czasami nawet coś napiszę - o tutaj.

View all posts

5 komentarzy

  • Nie ma dowodów na wpływ edukacji seksualnej na zmniejszenie liczby zachorowań na HIV. We Francji czy Niemczech gdzie edukacja seksualna jest obowiązkowa liczba zachorowań to kolejno 16 i 9,5 osób dziennie więc nawet biorąc pod uwagę proporcje liczby ludności do zarażonych wirusem HIV jest to 2/3 razy więcej niż w Polsce.

    Dodatkowo nie można rozdzielać tożsamości płciowej od rzeczywistej biologicznej płci. I masz rację – nie można zmienić płci, a jeśli ktoś czuję się kimś innym niech robi co chce. Ale zmuszanie innych ludzi pod groźbami do używania specjalnych zaimków (jak ma to miejsce np w kanadzie) a tym samym okłamywania biologii udając że mężczyźni mogą być kobietami, a kobiety mężczyznami nie jest okej. W takim przypadku dlaczego nie możemy mieć takiego wieku na jaki się czujemy? I jeśli ktoś twierdzi że wiek to coś zupełnie innego niż płeć to ma rację – wiek jest znacząco mniej ważny niż płeć, więc w przypadku płci jest to jeszcze ważniejsze, że biologicznie nie jesteśmy tym kim się czujemy i nie powinniśmy w żaden sposób w to ingerować.

    Ale i tak jesteś najlepszą blogerką!

    • Witaj To masz,
      edukacja seksualna (jak każda edukacja) na pewno wpływa na wiedzę dot. chorób oraz wirusów przenoszonych drogą płciową, np. uczy jak się chronić przed zakażeniem lub gdzie dokonać test na obecność wirusa HIV. W przyszłym roku piszę maturę z biologii, więc wiem z jakich elementów składa się wirus HIV oraz znam skutki jego obecności w organizmie człowieka, ale dopiero przygotowując się do tego wpisu dowiedziałam się, że choruje na niego (wg WHO) 36,7 milionów ludzi. Nie ma dowodów dot. wpływu edukacji seksualnej na zmniejszenie liczby zachorować na HIV, ale nigdzie nie napisałam, że są. Cytując prof. Zbigniewa Izdebskiego, kierownika Katedry Humanizacji Medycyny i Seksuologii, Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz Katedry Biomedycznych Podstaw Rozwoju i Seksuologii Uniwersytetu Warszawskiego, “Polacy nie boją się zarażenia wirusem HIV, bo… mają niską świadomość chorób przenoszonych drogą płciową”. Zaledwie mniej niż 10% Polaków bada się na obecność chorób przenoszonych drogą płciową. Dokładnie to chciałam przekazać zamieszczając w notce informacje na temat HIV, zwłaszcza w obliczu bardzo złych informacji – w Europie liczba wykrytych przypadków kiły wzrosła o 70% od 2010 roku. Nikt nie ma pewności, że edukacja seksualna zmieni nastawienie Polaków, ale TRZEBA spróbować, bo nie podejmowanie żadnych kroków w tym kierunku z pewnością nie polepszy obecnej sytuacji.
      Tożsamość płciowa to poczucie przynależności do danej płci, jeśli ktoś czuje się kimś innym niż “tym” na co wskazuje jego budowa ciała, to dlaczego tego nie uszanować? Mówisz, że taka osoba może robić co chce, ale w następnym zdaniu twierdzisz, że “okłamywanie biologii (…) nie jest okej”. Bardzo proszę o sprecyzowanie swojego stanowiska. Biologia jest o wiele bardziej skomplikowana niż Ci się wydaje, mogę przesłać na maila parę artykułów na ten temat. W każdym razie przekręcanie płci w rozmowie bardzo rani, a robienie tego z premedytacją – “w imię biologii”- to przemoc psychiczna, która niezwykle wyniszcza.

      Ale i tak jesteś najlepszym To maszem i pozdrawiam serdecznie!

  • Cieszę się, że odpowiedziałaś na ten komentarz. Masz rację nie wspominałaś o dowodach na zmniejszenie liczby zachorowań na HIV i sytuacja nie wygląda dobrze w żadnym z tych krajów. Zgadzam się co do potrzeby edukacji seksualnej w szkołach ale nie takiej jaką proponuje nam WHO i raczej nie powinnna się zaliczać do “rzetelnej” choćby ze względu na pomysł edukacji 4 – 6 letnich dzieci jak się masturbować i zachęcania ich do tego typu czynności, ponieważ rozbudzanie dzieci od małego do zachowań seksualnych może mieć wpływ na zwiększenie zjawisk przemocy na tle seksualnym w przyszłości. Są dowody na wpływ masturbacji i pornografii na agresywne seksualnie zachowania nastolatków a w dzisiejszych czasach oglądanie pornografii jest dość ściśle związana z masturbacją.

    Jeśli chodzi o tożsamość płciową to uważam, że idea że całe społeczeństwo powinno poświęcić właściwą definicję płci, ponieważ uważasz że kogoś to “zaboli” nie jest dobrym pomysłem. Nie możemy poświęcić prawdy tylko dlatego, że kogoś ona może “zaboleć”. Czy jeśli człowiek mówi, że jest wielorybem, a ja będę mówił, że jest człowiekiem to znaczy że znęcam się nad nim psychicznie? Może to porównanie jest dość skrajne natomiast z biologicznego punktu widzenia tak to mniej więcej wygląda. Kobiety i mężczyźni różnią się od siebie i nie powinniśmy próbować tego zmieniać.

    • Mam nadzieję, że przeczytałeś dokładnie zalecane standardy edukacji seksualnej wg WHO, a nie tylko bazujesz na posłyszanych i niepotwierdzonych informacjach. W matrycy edukacji seksualnej sporządzonej przez WHO w grupie wiekowej 0-4 w kategorii “informacje (wiedza)” widnieje sformułowanie: “radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa”. Odczytywanie tego jako nauczanie dziecka masturbacji jest błędne, ponieważ wiele badań naukowych wskazuje na to, że kilkuletnie dzieci masturbują się, ale nie odbierają tego seksualnie. Przyczyną dziecięcej masturbacji jest chęć odczuwania przyjemności, traktują to jako nowe doświadczenie, ponieważ nie ma w tym seksualnej otoczki. Masturbacja dziecięca pełni funkcję poznawczą i nie ma nic wspólnego z masturbacją dorosłych. Rodzimy się seksualni czy tego chcemy czy nie, a kwestia masturbacji w standardach WHO w grupie wiekowej 0-4 ma przede wszystkim uświadomić rodziców, żeby na dziecko nie krzyczeć, tylko spokojnie porozmawiać. Kilkulatek nie widzi w tym nic złego, a zadaniem rodzica jest wytłumaczyć dziecku, że np. nie wolno tak robić w miejscach publicznych.
      W kwestii pornografii to edukacja seksualna porusza jej temat, ale na pewno nie w sposób pozytywny – tłumaczy negatywny wpływ pornografii na spostrzeganie seksualności, a nie odwrotnie.

      Pozwolę sobie przytoczyć fragment reportażu opublikowanego na stronie National Geographic: “Embrion na początku ma parę prymitywnych organów – gonad pierwotnych. Gdy ma 6–8 tygodni, przekształcają się one w gonady męskie lub żeńskie. Zróżnicowanie płciowe uruchamia zazwyczaj gen znajdujący się na chromosomie Y. Gen SRY sprawia, że gonady pierwotne przekształcają się w jądra. Następnie jądra wydzielają testosteron i inne męskie hormony (zwane łącznie androgenami), co sprawia, że płód wykształca prostatę, mosznę i penis. Gdy genu SRY brak, gonady pierwotne stają się jajnikami wydzielającymi estrogen i płód nabiera anatomicznych cech kobiety (macica, pochwa, łechtaczka).

      Czasem jednak coś idzie nie tak. Genu SRY może zabraknąć lub może być uszkodzony, co spowoduje, że embrion XY nie wykształci męskiej anatomii i po urodzeniu zostanie uznany za dziewczynkę. Może też pojawić się na chromosomie X, co sprawi, że embrion XX wykształci cechy męskie i zostanie uznany za chłopca.

      Mogą też zdarzyć się wariacje genetyczne niezwiązane z genem SRY, np. zespół całkowitej niewrażliwości na androgeny (complete androgen insensitivity syndrome – CAIS). Wtedy komórki embrionu XY w niewielkim stopniu lub wcale nie reagują na męskie hormony. Chociaż gonady pierwotne przekształcają się w jądra i płód produkuje androgeny, nie wykształcają się męskie zewnętrzne narządy płciowe. Dziecko wygląda jak dziewczynka, ma łechtaczkę, pochwę i na ogół dorasta w przeświadczeniu, że jest dziewczyną.”

      Tak, jak powiedziałam – biologia nie jest czarno-biała. Zacytowany powyżej fragment reportażu to tylko przykład, że nie wszystko jest takie, jakie na pierwszy rzut oka nam się wydaje. Na ‘płeć’ składa się kilka elementów, takie jak chromosomy, anatomia, hormony czy psychologia. Jeżeli ktoś nie czuje się mężczyzną, rani ją nazywanie mężczyzną, kiedy wyraźnie prosi o nazywanie jej kobietą, dlaczego tego nie robić? Jej tożsamość płciowa nie robi nikomu krzywdy i NIE JEST to wymysł czy zabawa. Tutaj bardziej od poszanowania biologii wkracza kwestia nietolerancji, do czego trudniej się przyznać.
      Wpis powstał na podstawie absurdu, jakim jest treść projektu “Stop Pedofilii”. Moja opinia na ten temat może być dla ciebie mało poprawna i subiektywna, dlatego podeślę ci na maila opinie Sądu Najwyższego dot. proponowanych zmian w prawie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *